Jak zostałam Scrum Masterem? Historia Magdaleny Górskiej, jednej z kursantek Praktycznie w IT


IT, IT-DLA-ZIELONYCH / niedziela, 5 września, 2021

MS: Cześć Magda. Bardzo się cieszę, że zgodziłaś się opowiedzieć o Twojej drodze do IT. Na pewno wiele osób będzie mogło znaleźć w Twojej historii inspirację i podpowiedź, od czego zacząć. Na początek chciałabym zapytać Cię- czy pamiętasz, kiedy pierwszy raz pomyślałaś o zmianie branży?

MG: O tak. Po niespełna roku odkąd przejęłam rolę lidera projektu, praca z ludźmi, koordynowanie prac, planowanie, gaszenie codziennych “pożarów” oraz komunikacja w zespole to było coś co mi się spodobało. Pomyślałam że mogę w tym obszarze wykorzystać swój potencjał. W obecnej firmie byłam już 3 lata więc wiedziałam gdzie są moje granice i co miałam przed sobą do zrobienia. W grudniu 2020 roku doszłam do wniosku że już więcej tu gdzie jestem się nie nauczę i nie rozwinę, zapragnęłam więc zmiany zawodowej.

MS: Jak wyglądały Twoje pierwsze kroki? Od czego zaczęłaś pracę nad wejściem do IT?

MG: Pierwsze kroki w kierunku nowych obszarów to był research w internecie o zarządzaniu projektami. Tak trafiłam na słowo Agile i następnie Scrum. Scrum urzekł mnie swoją prostotą i logicznym powiązaniem wszystkich elementów. Każde wydarzenie ma swój cel, artefakty mają wartościowe kryteria do spełnienia, a każda rola kompatybilnie przyczynia się do osiągnięcia celu. Doszłam do wniosku że chcę swoją ścieżkę kariery poprowadzić w stronę branży IT, ponieważ właśnie w IT najczęściej są wykorzystywane metodyki zwinne, panuje rosnące zapotrzebowanie specjalistów, nie tylko programistów no i oczywiście bardzo dobre zarobki. Rola Scrum mastera była najbliżej moich predyspozycji i po części pokrywała się z tym co robię obecnie: usprawnianie procesów, praca z ludźmi, skupianie się na celu czyli dowiezieniu projekt na czas.

MS: I wtedy pojawiła się myśl- zostanę Scrum Masterem?

MG: Dokładnie tak. Wtedy zrodził się mój osobisty cel – zostać Scrum Masterem w 2021 roku w branży IT.

MS: Czy od razu się udało?

MG: Kolejnym krokiem po tym, jak określiłam swoją przyszłą rolę w branży IT, było uzupełnienie wiedzy teoretycznej o podejściu zwinnym. Po kilku kursach online z Udemy poznałam podstawową wiedzę na temat tej metodyki. Poznałam kilka dodatkowych zwinnych praktyk np. planning poker, burndown chart, velocity chart, user story mapping. Zaktualizowałam swoje CV według najlepszej wtedy swojej wiedzy. Zuchwale sądziłam że to wystarczy. 

MS: Nie wystarczyło?

MG: Zaczęłam aplikować ale najlepsze chęci to za mało. Odpowiedzi brzmiały następująco: brak doświadczenia w IT, brak doświadczenia jako Scrum master, za krótkie doświadczenie z prowadzeniem projektów, za małe projekty itd. Pomyślałam- ok, zróbmy to zwinnie, iteracyjne, skoro obecne umiejętności i wiedza były niewystarczające to trzeba dodać kilka zmiennych. Tylko jakie?

MS: To nie brzmi, jak łatwy moment i myślę, że właśnie w tym miejscu wiele osób się poddaje. Jakim podejściem postanowiłaś odczarować tę sytuację?

MG: W marcu 2021 zaczęłam szukać kursów, które byłyby bardziej rozpoznawalne, uznawane przez rekrutujące firmy jako rzetelne potwierdzenie mojej wiedzy. W ten sposób natrafiłam na szkolenie Zostań scrum masterem – 3 weekendy z Sii. To było solidne szkolenie i ugruntowanie informacji nt. Scrum. Świetna okazja żeby zapytać się praktyków jak prowadzić pracę z zespołem, jakie są pułapki, głębsze zrozumienie celu oraz wartości wydarzeń i artefaktów. 

Następnie natrafiłam na program Praktycznie w IT, przypadkiem podczas któregoś z webinarow. Pomyślałam że to kolejna wartościowa cegiełka – wiedza z zakresu wytwarzania oprogramowania i projektów zwinnych. Okazja żeby zajrzeć w okienko świata IT, czego mi brakowało. Wiem, że to Twój blog Marta ale muszę to powiedzieć. Dołożyłaś wówczas jeszcze coś ekstra, sesje mentoringowe. Miałaś super osobiste podejście i dostałam informacje, których akurat mi brakowało najbardziej w danej chwili. Poleciłaś ciekawe książki, test Gallupa jako dodatkową moc podczas rekrutacji i zrozumienie jakie są moje mocne strony, żeby lepiej zaprezentować się na rozmowie. Rozmowa rekrutacyjna to był mój słaby punkt. Nie jestem dobra w marketingu czy sprzedaży, a rekrutacja to po części właśnie sprzedaż swoich umiejętności, czasu i wiedzy. Z każdą rozmową lepiej radziłam sobie ze stresem lub niewygodnymi pytaniami, ale tych rozmów było wciąż za mało i nikt nie chciał mnie zatrudnić. Z ogłoszeń na Scrum Mastera łatwo wyczytać jakie są wymagania, co do tej posady i co jest dodatkowym atutem, np. certyfikaty PSM lub CSM.

W kwietniu 2021 znalazłam kolejny kurs przygotowujący do zdania PSM 2 z Mateuszem Żeromskim (serdecznie pozdrawiam). Kolejna dawka wiedzy, wymiana zdań z innymi ludźmi. 

Po zdaniu certyfikatu na początku czerwca magicznie pojawił się Grzegorz Marciniak (serdecznie pozdrawiam) na LinkedIn, który zechciał zostać moim mentorem. Jestem bardzo wdzięczna i zadowolona ze współpracy. Pomógł mi w wyszlifowaniu CV, które powinno zawierać tylko kluczowe informacje pod dane stanowisko. Plik zrobiłam sama w programie Canva. Bez umiejętności photoshop. Sama dobierałam odpowiednie słowa i profil zawodowy. Mentor pomógł mi też przede wszystkim w zwiększeniu pewności siebie i samoświadomości oraz zrozumieniu, jak rzeczywiście to co robię obecnie przekłada się na obowiązki Scrum Mastera. Przepracowałam z nim również wiele innych zagadnień i ćwiczeń, których nie będę zdradzać.

MS: Magda, to wszystko brzmi naprawdę imponująco! Włożyłaś w cały proces niesamowicie dużo wysiłku i energii. Co było dalej, czy te wszystkie działania odniosły skutek?

MG: To był game changer. Solidne CV skrojone pod dane stanowisko, certyfikat PSM2 i pomoc. Wtedy pojawiło się więcej rozmów i więcej szans do pokazania, w czym jestem dobra. Pytania rekrutacyjne stawały się łatwiejsze z czasem i ilością odbytych rozmów kwalifikacyjnych. Dzięki Praktycznie w IT mogłam się wykazać, że wiem na czym polega proces wytwarzania oprogramowania, z czego składa się aplikacja, jak powiązane są ze sobą te elementy i jaki jest programistyczny żargon.

Ćwiczyłam też razem z paroma chętnymi uczestnikami programu PIT (serdecznie pozdrawiam wtajemniczonych!😊) umiejętność przekazywania wiedzy podczas warsztatów online. Wymienialiśmy się wiedzą i opiniami na różne tematy np. na czym polegają role i wydarzenia w Scrumie. Na warsztat wzięliśmy także tworzenie user story, układanie User story mapping czy planning poker na bardzo abstrakcyjnych przykładach.

MS: Więcej rozmów rekrutacyjnych i szans na pokazanie siebie brzmi jak droga w odpowiednim kierunku. Wiem, że po upływie kolejnych kilku tygodni Twoje marzenie się spełniło. Kiedy dokładnie miało to miejsce?

MG: Tak, osiągnęłam to, co sobie założyłam! Już 29-go czerwca tego roku mogłam z ogromną radością zaakceptować ofertę pracy na stanowisku Scrum Mastera w frmie z sektora IT. Oczywiście wciąż kontynuuje pracę nad samorozwojem. Po zdobyciu jednego celu, sięgam po kolejne!😉

MS: Wiem, że wiele z czytających nas osób jest ciekawych podsumowań liczbowych i konkretnych danych. Czy mogłabyś jeszcze właśnie w ten sposób podsumować Twoje przebranżowienie?

MG: Oczywiście. Po 168 wysłanych aplikacjach i 34 rozmowach kwalifikacyjnych, dostałam 5 ofert. Być może nie są to niesamowite wyniki, ale cel osiągnięty. Dostałam pracę! Pod koniec czerwca zaakceptowałam jedną z ofert i złożyłam wypowiedzenie. Najczęstszy feedback jaki słyszałam od rekruterów (oczywiście oprócz brak doświadczenia w IT) to entuzjazm, zaangażowanie, determinacja żeby zdobyć nowe umiejętności i wiedzę. Moja droga do zmiany branży od decyzji w grudniu 2020 trwała około 6 miesięcy. Nie było łatwo, ale moja historia pokazuje, że zaangażowanie i praca przynoszą rezultaty i zawsze warto próbować. Mam nadzieję, że moja historia zainspiruje również i innych, aby poszli w moje ślady.

MS: Ja również mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Magda, pięknie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia na Twojej dalszej zawodowej drodze!

MG: Dziękuję bardzo!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *