A co, jeśli się uda?


OCZAMI MANAGERA, PO GODZINACH / piątek, 2 stycznia, 2026

Czekam spokojnie na peronie. Bardzo lubię jeździć pociągiem. To jedna z nielicznych czynności, która wciąż ma charakter ciągły. Nie mogę się zatrzymać. Jadę z punktu A do punktu B, wsiadam i jestem w pociągu. Spędzam tam 3-4 godziny. Dokładnie tyle, ile trwa trasa z Wrocławia do Warszawy.

W pewnym momencie ten moment harmoni przerywa informacja o opóźnieniu- 135 minut! Nawet w normalnych, standardowych warunkach jest to niewygodne. w momencie kiedy MUSISZ być wieczorem w Warszawie, bo stoisz na scenie, a na meetup zapisało się blisko 100 osób, sytuacja robi się dosyć napięta.

Wokół tłum niezadowolonych pasażerów. Panika. Każdy jak najszybciej chce dostać się na miejsce. Miejsc w kolejnych pociągach jednak już praktycznie nie ma. Nie wiadomo również, dlaczego ten pierwotny pociąg w ogóle jest opóźniony ponad 2 godziny.

Wiem, że muszę zrobić coś innego niż wszyscy. Inaczej miejsc nie starczy, zresztą już ich nie ma. Jednocześnie wiem, że nie mogę się spóźnić.

I wtedy znajduję to połączenie, połączenie przez Poznań, z dwoma minutami na przesiadkę. Coś, co nie ma prawa się udać. Prawdopodobieństwo, ze pierwszy z pociągów zbuduje takie 2 minutowe opóźnienie na trasie, nawet jeśli z Wrocławia odjedzie punktualnie jest bardzo duże. Dodatkowo przesiadka dotyczy zmiany o 5 peronów, a poznański dworzec w tym aspekcie nie jest bardzo łaskawy.

W kasie biletowej słyszę tylko potwierdzenie swoich myśli- proszę się nie łudzić. Doardzamy czekać we Wrocławiu..

Ja natomiast wewnętrznie wiem, że każda inna opcja i czekanie kolejne dwie godziny na pociąg we Wrocławiu, na pociąg, który oficjalnie nie ma podanej przyczyny spóźnienia, na pociąg, który i tak będzie przepełniony, nie ma sensu.


Ile razy zdarzyła Ci się podobna sytuacja?

Ile razy odebrałeś sobie szansę, mówiąc od razu: „to się nie uda”?

Ile razy analizowałeś wszystkie negatywne scenariusze — a kiedy ostatnio zapytałeś:

✨ A co jeśli się uda?

✨ A co jeśli wszystko pójdzie dobrze?

W życiu i w biznesie to pytanie często zmienia więcej, niż nam się wydaje.

Bo czasem od odwagi zadania go zaczyna się zupełnie nowa droga. 🚆

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.